Zmiana, która przeraża bardziej niż nałóg. O istocie zmiany w terapii uzależnień.

2026-01-27


W gabinecie terapeutycznym często słyszę zdania: "Chcę przestać pić", "Chcę, żeby to się skończyło", "Nie chcę już tak żyć", rzadziej  natomiast: "Chcę się zmienić". Choć na pierwszy rzut oka te deklaracje wydają się tożsame, w rzeczywistości oznaczają zupełnie różne procesy. W terapii uzależnień zmiana nie jest dodatkiem ani "miłym efektem ubocznym" abstynencji. Jest jej warunkiem.

Uzależnienie nie polega wyłącznie na używaniu substancji czy wykonywaniu określonego zachowania. Jest sposobem regulowania emocji, radzenia sobie z napięciem, lękiem, pustką, poczuciem bezradności czy wstydu. Dlatego samo odstawienie alkoholu, narkotyku czy hazardu — bez głębokiej zmiany w funkcjonowaniu psychicznym — zazwyczaj nie wystarcza. A jednak właśnie tej zmiany pacjenci boją się najbardziej.

Ten artykuł poświęcam istocie zmiany w terapii uzależnień: temu, czym ona jest, na czym polega, dlaczego jest kluczowa dla zdrowienia oraz z jakich powodów wywołuje tak silny opór i lęk.

Czym właściwie jest zmiana w terapii uzależnień?

Zmiana w terapii uzależnień nie oznacza jedynie zaprzestania picia, brania czy grania. Abstynencja jest warunkiem koniecznym, ale nie wystarczającym. Zmiana dotyczy znacznie głębszych poziomów funkcjonowania człowieka.

Zmiana jako proces, a nie wydarzenie

Wielu pacjentów wyobraża sobie zmianę jako moment przełomowy: decyzję, olśnienie, "kliknięcie". Tymczasem w terapii uzależnień zmiana ma charakter procesu — długotrwałego, nierównomiernego i często bolesnego. Obejmuje ona stopniowe modyfikowanie schematów myślenia, reagowania emocjonalnego i zachowania, które przez lata były wzmacniane przez nałóg.

Zmiana nie dzieje się jednorazowo. Częściej przypomina falowanie: okresy postępu przeplatają się z regresami, zwątpieniem, oporem i kryzysami. To naturalna część procesu zdrowienia, a nie dowód porażki.

Zmiana jako przebudowa całego systemu

Uzależnienie jest systemem — spójnym, choć destrukcyjnym sposobem organizowania życia psychicznego i relacyjnego. Zmiana oznacza naruszenie tego systemu i stopniowe budowanie nowego. Obejmuje m.in.:

  • zmianę sposobu regulowania emocji,

  • zmianę relacji z samym sobą,

  • zmianę relacji z innymi ludźmi,

  • zmianę przekonań na temat kontroli, odpowiedzialności i sprawczości,

  • zmianę tożsamości: z "osoby uzależnionej, która radzi sobie dzięki substancji" na "osobę uczącą się żyć bez niej".

To właśnie ten ostatni element — zmiana tożsamości — bywa dla pacjentów najbardziej przerażający.

Na czym polega zmiana w terapii uzależnień?

Zmiana w terapii uzależnień nie jest jednorodna. Obejmuje wiele obszarów funkcjonowania, które wzajemnie na siebie wpływają.

1. Zmiana w obszarze emocji

Osoby uzależnione bardzo często używają substancji lub zachowań jako narzędzia regulacji emocjonalnej. Alkohol "uspokaja", "dodaje odwagi", "znieczula", "pozwala zapomnieć". Hazard daje pobudzenie i iluzję kontroli. Substancja staje się protezą emocjonalną.

Zmiana polega na stopniowym odzyskiwaniu kontaktu z emocjami — także tymi trudnymi: lękiem, złością, smutkiem, wstydem czy poczuciem winy. To proces, który bywa niezwykle intensywny, zwłaszcza w początkowej fazie abstynencji. Pacjent uczy się:

  • rozpoznawać swoje stany emocjonalne,

  • nazywać je,

  • tolerować napięcie bez uciekania w nałóg,

  • regulować emocje w sposób bardziej adaptacyjny.

Dla wielu osób jest to doświadczenie zupełnie nowe i bardzo obciążające.

2. Zmiana w myśleniu i przekonaniach

Uzależnienie wiąże się z charakterystycznymi mechanizmami poznawczymi: zaprzeczaniem, racjonalizacją, minimalizowaniem, projekcją czy iluzją kontroli. Te mechanizmy nie znikają automatycznie wraz z abstynencją.

Zmiana polega na stopniowym demontowaniu zniekształconych przekonań, takich jak:

  • "Ja mam wszystko pod kontrolą",

  • "Mogę przestać w każdej chwili",

  • "To nie jest aż taki problem",

  • "Bez alkoholu nie dam sobie rady".

To proces bolesny, ponieważ konfrontuje pacjenta z realnym obrazem własnego funkcjonowania, strat i konsekwencji nałogu.

3. Zmiana w relacjach

Uzależnienie wpływa na relacje w sposób systemowy. Często prowadzi do współuzależnienia, zaburzenia granic, manipulacji, nadmiernej kontroli lub wycofania emocjonalnego. W terapii zmiana oznacza konieczność redefinicji relacji z bliskimi.

Pacjent musi nauczyć się:

  • brać odpowiedzialność za swoje zachowania,

  • komunikować potrzeby wprost, a nie poprzez nałóg,

  • tolerować frustrację i konflikt,

  • budować relacje oparte na autentyczności, a nie na grze pozorów.

Dla wielu osób oznacza to utratę dotychczasowych ról i przywilejów, co rodzi silny opór.

4. Zmiana tożsamościowa

Jednym z najtrudniejszych aspektów zmiany jest transformacja tożsamości. Uzależnienie często staje się centralnym elementem obrazu siebie — nawet jeśli pacjent tego nie uświadamia. Zmiana oznacza odpowiedź na pytanie: "Kim jestem bez nałogu?".

To pytanie bywa źródłem ogromnego lęku, pustki i dezorientacji. Stara tożsamość, choć destrukcyjna, była znana i przewidywalna. Nowa dopiero się kształtuje.

Dlaczego zmiana jest tak ważna w terapii uzależnień?

Bez realnej zmiany psychologicznej abstynencja pozostaje krucha i podatna na załamanie. Nawrót rzadko jest efektem "słabej woli" — znacznie częściej wynika z braku głębokiej zmiany w sposobie funkcjonowania.

Zmiana jako czynnik chroniący przed nawrotem

Jeśli pacjent nie nauczy się nowych sposobów radzenia sobie z emocjami, stresem i relacjami, nałóg pozostaje najłatwiej dostępną strategią. W sytuacjach kryzysowych mechanizmy uzależnienia aktywują się automatycznie.

Zmiana zmniejsza ryzyko nawrotu, ponieważ:

  • zwiększa repertuar adaptacyjnych strategii,

  • wzmacnia poczucie sprawczości,

  • pozwala lepiej rozpoznawać sygnały ostrzegawcze,

  • buduje bardziej stabilną tożsamość.

Zmiana jako warunek realnej poprawy jakości życia

Wielu pacjentów doświadcza rozczarowania: "Nie piję, a nadal jest mi źle". To częsty moment kryzysowy w terapii. Abstynencja sama w sobie nie gwarantuje poprawy samopoczucia. Dopiero zmiana w obszarze emocji, relacji i myślenia pozwala na realną poprawę jakości życia.

Dlaczego pacjenci boją się zmiany?

Lęk przed zmianą jest jednym z najpotężniejszych źródeł oporu w terapii uzależnień. Co istotne, nie jest on przejawem braku motywacji czy "złej woli", lecz naturalną reakcją psychiczną.

1. Zmiana oznacza utratę

Każda zmiana wiąże się z stratą — nawet jeśli dotyczy czegoś destrukcyjnego. Nałóg pełnił określone funkcje: dawał ulgę, poczucie kontroli, chwilowe zapomnienie. Rezygnacja z niego oznacza konfrontację z bólem, który wcześniej był znieczulany.

2. Zmiana oznacza odpowiedzialność

Uzależnienie często pozwalało przenosić odpowiedzialność na substancję: "To alkohol", "To mnie poniosło". Zmiana oznacza konieczność wzięcia odpowiedzialności za własne wybory, emocje i relacje — co bywa bardzo obciążające psychicznie.

3. Zmiana oznacza niepewność

Stary sposób funkcjonowania był znany, choć niszczący. Nowy jest niepewny i wymaga uczenia się od podstaw. Dla wielu pacjentów niepewność jest trudniejsza do zniesienia niż cierpienie, które znają.

4. Zmiana zagraża obrazowi siebie

Terapia często prowadzi do konfrontacji ze wstydem, poczuciem winy i stratami. Zmiana oznacza konieczność uznania własnej bezradności wobec nałogu, co bywa sprzeczne z dotychczasowym obrazem siebie jako osoby silnej, samodzielnej czy "radzącej sobie".

Opór wobec zmiany — wróg czy sprzymierzeniec?

W terapii uzależnień opór nie jest czymś, co należy "złamać". Jest informacją. Mówi o lęku, potrzebach i granicach pacjenta. Praca terapeutyczna polega nie na forsowaniu zmiany, lecz na tworzeniu warunków, w których stanie się ona możliwa.

Zmiana zachodzi wtedy, gdy pacjent:

  • czuje się wystarczająco bezpieczny,

  • rozumie sens pracy terapeutycznej,

  • ma przestrzeń na własne tempo,

  • doświadcza relacji opartej na szacunku, a nie kontroli.  


Zmiana jako akt odwagi

Zmiana w terapii uzależnień nie jest dowodem słabości, lecz ogromnej odwagi. Oznacza rezygnację z tego, co znane, nawet jeśli destrukcyjne, na rzecz niepewnej, ale zdrowszej przyszłości. Jest procesem długim, trudnym i nierównym — ale to właśnie ona stanowi fundament trwałego zdrowienia.

Nie każdy, kto przestaje pić, zdrowieje. Ale każdy, kto zdrowieje, musi się zmienić.